Google+ Followershttp://mojmagicznydecoupage.blogspot.com/

czwartek, 18 lipca 2013

Spękania:)

                                 

                                            Ostatnie prace zdobię spękaniami:)
                                                                Używam :


Pudeło już pomalowane(te ozdobione shhaby chic),z naklejoną serwetką(metodą prasowaną):


I używam kroku 1:


Ważne!Pędzel musi być czysty(resztki farby zostawią smugi) i suchy(woda powoduje powstawanie kółek-i weń spękania nie powstaną-a przecież chodzi o równomierną ,gładką , lśniącą powierzchnię ze spękaniami).
Nakładam równomiernie na powierzchnię, na której mają powstać spękania(tu wieczko).


Początkowo mleczna barwa w miarę schnięcia staje się przezroczysta.


Gdy stanie się przezroczysta-czas na krok 2:


I znów suchym pędzlem równomiernie nakładam preparat na powierzchnię.Ten krok jest przeźroczysty-trzeba sprawdzać pod światło czy cała powierzchnia jest pokryta-tam gdzie sie nie nałozy kroku 2 spekania nie powstaną. 
Sprawdziłam ,że schnięcie sprawdza się przy świetle słonecznym(nasłoneczniony parapet).


Gdy spękania powstaną wypełniam je :


I efekt końcowy:






Środek pomalowany-starałam się uzyskać "efekt brzozy",ozdobiony Amorkiem z M-artprojekt.


Podoba się?Czekam na opinie:)

Dziewczynkę z serwetki (po pr.) uwielbiam.

Lawenda -ta prawdziwa w tle za preparatami-to prezent-dziękuję Justynko!

Tutaj: 

są moje filmiki -nakładanie preperatu .

Podczas robienia butelek na konkurs kilka aspektów odnośnie "spękacza" zauważyłam.
Na powierzchni pokrytej klejem z werniksem ,i na powierzchni potraktowanej vikolem rozcieńczonym z wodą wychodzą spękania.Bałam się czy wyjdą-na tym ostatnim takie pęcherzyki się pojawiały(po kroku 1).Roztarłam je.Krok 2 uczynił powierzchnię gładką-jednak bez spękań- jako ,że nie chciałam czekać na "nasłonecznianie" na parapecie użyłam suszarki-i spękania prawie natychmiast się pojawiły.Chyba spękania na słoneczku są większe-ale te  też mi się podobały:)Jeszcze coś. Ostatnie opakowania "spękacza" krok 1 mi zostaje -sporo-a krok 2 się kończy...Jakoś tak nierównomiernie zużywam preparaty:) 













6 komentarzy:

  1. Super praca:) Widzę,że wciągnęło Cię,buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie "mnie wciągneło".

      Dziękuję raz jeszce za motywacje i inspiracje.
      Moc pozdrowień!

      Usuń
  2. Dziękuję,dziękuję.Moc podziękowań za odwiedziny!Gość w dom, Bóg w dom:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje spękania są świetne chyba spróbuję dwuskładnikowego preparatu bo sama go jeszcze w ręce nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.Spróbuj koniecznie i pochwal się efektem:)

      Usuń