poniedziałek, 10 czerwca 2019

Lico Jezusa...

Witajcie!!!

Nie będę ściemniać.
Okazało się że dla mnie ten etap powstawania ikony to wyzwanie...
Nie obyło się bez korekt-kroku w tył...
Jednak jakże z tej perspektywy trud się docenia...Naprawdę jestem zachwycona całością...




Jeszcze pochwalę się kilkoma transferami...


Otoczka malowana akrylami...



W sobotę ostatnie spotkanie...
Lądujemy-finiszujemy...
Wierzcie mi.
Każda z ikon jest jedna jedyna i odzwierciedla autora...

Jak grzeje...U Was także????
Jak na ironię Mentos wychodzi na ten skwar i się wygrzewa?!
;)


Moc gorących,ba upalnych pozdrowień!
Anna Maria
ps.Jesli mieszkasz w okolicach W-wia i chcesz z p.Beata namalować ikonę napisz 
annamaniak@tlen.pl 
Prześle ost.mail od p.Beaty-są zajęcia w wagary wakacyjne i po...



5 komentarzy:

  1. fajnie że radzisz sobie wyśmienicie,super

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się...Dziękuję ogromnie. Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dostojnie!!! Pytałaś kiedyś jak ja robię moje dywaniki. W tym poście jest grafika jak taki zrobić:
    http://grandmothermartha.blogspot.com/2019/02/kolorowy-dywanik-recyklingowy.html
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooogromnie dziękuję za pamięć!!!Serdecznie pozdrawiam!!!

      Usuń