Google+ Followershttp://mojmagicznydecoupage.blogspot.com/

piątek, 30 stycznia 2015

Feriowanie...


Podczas ferii dziatwa miała półkolonie w Świetlicy w Wojnowicach .
Wspaniała dziatwa, wspaniała ich Pani( "ciocia" Aleksandra)
Tworzyliśmy 
Pudełka Skarbów.
Była wcale nie łatwa sztuka transferu , był decoupage,było cieniowanie, chlapanie...



Najpierw malowanie,o działo się biało...
Pędzle w robocie i gąbki("cioci" Oli super pomysł-gąbkowa faktura świetnie się prezentowała!)


Suszenie...Zdobienie...


Ja się zachwycałam-tyle pomysłów!



Poniżej chlapania barwne!Pomysł autorki pudełka! 




Potem dziatwa robiła leniwe pierogi...




Pyszota!


Tu pudełko już pełne skarbów!


Pochwalę się jeszcze podarkiem dla rodziców...


Wiersz mój...


U nas ferie dobiegają końca...
Od poniedziałku dziatwa do szkoły :)

Moc pozdrowień!
Anna Maria

ps. Jak podoba Wam się misz-masz nagłówkowy?

wtorek, 27 stycznia 2015

Już za kilka dni finisz ...Candy!




Witajcie!

Ferie u nas w tym tygodniu się kończą, zbliża się finisz mego Candy...
Zapraszam!


Będę wspominać ferie jako aktywny czas...
Z dziatwą i byliśmy nie raz na lodowisku...

 


...na basenie,a z córcią wybyłyśmy na eskapadę niedzielną do Jakuszyc...
Byłam z latorośli dumna...
Orle już kiedyś zdobyła.
Na sankach :)
Wciągnęłam ja jadąc na biegówkach...
 A teraz na własnych kończynach dolnych dotarła na biegówkach...




Po prostu wspaniale jest móc bytować w tak pięknych okolicznościach przyrody...


Jedyna ma fotka, oczywiście dzieło Latorośli...








Schronisko Orle.
Polecam naleśniki z jagodami!



Przede mną dziś warsztaty z dziatwą.
Mam nadzieję ,że spełnię oczekiwania.

Pochwalę się z dokonań młodzieńców i dam!

Będziemy tworzyć pudełka na ich skarby...

Jeszcze chciałam przeogromnie zaprosić mieszkańców Wrocławia i okolic na naszą pierwsza w 2015 roczku , już nasza V Akcję....
niesamowitą bo 
WALENTYNKOWĄ...:



Moc pozdrowień!
Anna Maria





czwartek, 22 stycznia 2015

Dzionek Dziadka...

Dzionek Dziadka...
Wczoraj z siostra byłyśmy u naszych dziadków.
Tych tu pochowanych...
Bo mamy 3 dziadków.
Jak to możliwe?
Tata mamy zmarł gdy miała chyba 11 lat...
Mama mamy wyszła za mąż ponownie.
Dziadka Macieja nie znam-odwiedzam go na cmentarzu tam gdzie mama się wychowała...
Mam z tym cmentarzem przykościelnym płomienne wspomnienie...
Futerko mi się zajęło od znicza.
:)
Dziadka Władysława od strony taty też nie poznałam.Zmarł nim ja przyszłam na świat...
Dziadka Władysława-męża drugiego babci znałyśmy z siostrą.Był naszym dziadkiem.

Moje dzieci mają obecnie dziadka Józefa.Mego tatę.
Dziś mija 7 lat od dnia gdy zmarł dziadek Bolesław...
Ogromnie mi brak taty męża...
Bardzo, bardzo nam pomagał...
Był u nas prawie co dnia...
Mam obraz teścia siedzącego z Anią na ramieniu-zasnęła a mnie nie było -pojechałam z Maciejem na zajęcia- i teść by Ani nie obudzić po prostu siedział.
Albo my wracamy a oni czekają na nas w oknie.Ania z noskiem na szybie...
Mam nawet taką fotografię...


Ależ mi sentymentalnie wyszło...

A chciałam pochwalić się nowym "popękanym" chustecznikiem:)
Surowy ze stajni
M-art projekt


Spękania Pentart delikatne.Wypełnione pastą i białą(na ciemnym, zielonym tle) i antycznym złotym-na tle jasnym...


Dół i wnętrze pomalowane lakiero-bejcą(orzech).



Moc pozdrowień!

ps. Jak macie dziadków, babcie pytajcie o ich dzieciństwo, życie-ja mogę sobie pogdybać o czym dziś bym z babcią, dziadkiem pogadała...Fakt wojenne czasy ciężkie...
Ludzie nie chcą tym ciężarem raczyć... 




środa, 14 stycznia 2015

"Ja jestem z tobą i będę cię strzegł gdziekolwiek się udasz"



Witajcie!
U mnie za oknem aura iście wiosenna...
Mży deszczyk...
Słoneczko także a jakże uraczy uśmiechem...
Temperatury dodatnie...
Jakże miło powspominać grudniowy czas gdy...

...padał śnieg...



Wciąż mamy nadzieję ,ze może na ferie znów zagości  na nasze włości...

Ostatnio "uszyłam" decoupage suknię (serwetka Duni -Duni) 


Anielicy z cytatem z Księgi Rodzaju.
Tu Anielica w trakcie "szycia"...
Ogromnie ta serwetka mi się spodobała...



Anielica dostała koronkowy kołnierzyk...




Powstało kilka tabliczek z sentencjami...





...i skarbonki ...





Skarbonki uwieczniałam w okolicznościach przyrody obecnie panujących...
Iście wiosennych...
Nie podumałam by uwiecznić środek skarbonek-też jest pomalowany lakiero -bejcą.

Oczywiście Anielica, Tabliczki, Skarbonki surowe by M-art projekt


Trwa Candy me

Banerek na pasku bocznym podlinkowany jest(więcej inf.)



Moc pozdrowień!
Anna Maria

wtorek, 13 stycznia 2015

Dom bez psa jest zwykłym mieszkaniem...

Witajcie o poranku...
Mój poniższy tekst inspirowany jest życiem...
Dedykuję dla Aniołów ,którzy obojętnie nie przejdą obok "bidy" wszelakiej...



BIDA
Jak potwornie zimno…Tak ciężko mi iść…
Może nie jest tak źle …
Nikt mnie nie bije…
Nikt na mnie nie krzyczy…
Mój pan…Gdzie jest mój pan…
Już tyle tygodni  go nie widziałem.
Jego zapach, dotyk dłoni…
Gdzie jest mój dom?
A potem to zniknęło i wciąż krzyki…
Ciosy znienacka…Głód…
Teraz też jestem głodny…
Kiepsko się idzie…
Ślizgam się…
Samochód…No lepiej je omijać .Jak uderzy potem bardzo boli…
Dlaczego tak się na mnie gapią?!
Niech sobie jedzie…
Jakbym coś zjadł…
I odpoczął  w ciepłym, suchym miejscu…
Kolejne auto…
O nie, zwalnia…
Ja też się zatrzymam…
Niech ono sobie idzie…
O nie ktoś wysiadł…
-Bido jedna…
To do mnie?
Miły głos.
I ta pani wyciąga ręce…
Jaki jestem zmęczony…
Wszystko mnie boli…
Mam dość…
Nie mam siły wiać…
Ale miło.
Zabrała mnie do samochodu. Jedziemy…
Miło. Ciepło.
Chyba zasnę…
O-oą.
A to co?
Stajemy.
Miło nie iść-a być niesionym…
Kto to…?
Ale nie, to boli nie ruszaj…
I sobie pogadałem…
Zawiązali mi pysk bandażem…
Czemu ta miła pani ma łzy w oczach…?
-O Boże…
Nie ma w moich łapach Boga…
-To dlatego szedł na nadgarstkach, inaczej nie mógł…Pazury  urosły mu w obrączki…
Czemu ta miła pani płacze…?
O-o
-Narośl…Zrobimy badania. Może da się usunąć…
Noż nie ciśnij już….Gdybym nie miał na pysku tego bandaża…
No dobrze, już…
-Wychudzony. Trzeba odżywić-powoli w małych ilościach, by nie zaszkodzić… Podam  leki na wzmocnienie, odrobaczymy. Zaraz obetnę te pazury…

Jak dobrze. Znów w samochodzie…
Chyba zasnąłem…
A co to za dom?
A ta dziatwa?
O chyba im się podobam, ja…się podobam…
Jak dobrze. Jedzenie, woda…Ja dobrze ciepło…
Ja chyba ….się boje ,ze to sen.
Może zaraz się obudzę?
Jak dobrze…




Bo przecież...


Z mocą pozdrowień!
Anna Maria

niedziela, 4 stycznia 2015

W Dechę...

Puk puk.
-Kto tam?
-Nowy Rok
-Zapraszam wchodź!
-Choć niosę nieznane?
-Chodź śmiało,
tajemnic nie żałuj:) 
Przecież to nas nęci, zachwyca, intryguje:
nieznane
tajemnica...


Także Nowy Roczek wszedł, się rozgaszcza...

Pochwalę się nowymi dechami ,które powstały w Nowym Roczku...

Decha z Manifestem...


I inaczej bo w poziomie...











Jako ,że są także a jakże fani psi coś z myślą o nich...








I jeszcze podarek od Mężusia ,"zawsze o tym marzyłaś":) 


Takie cukierasy pofrunęły do zwyciężczyni Candy na 100 post...


Serwetki w tym słynna różana...


Ma tabliczka...



Torba na zakupy...


...i do zdobienia by M-art projekt...


Druga pani się nie zgłosiła...Jeszcze poczekam...

Moc pozdrowień!